Któż nie grał w Jengę? Proste zasady, element nieprzewidywalności, koncentracja i sprawność manualna - to pierwsze zalety, które przychodzą mi do głowy, ale z pewnością jest ich więcej. Jak wykorzystuję Jengę na lekcji? Do grania w analizę i interpretację tekstu literackiego. Zależy mi na tym, by uczniowie wyszli poza sztywne ramy klasycznego (jednak nieco monotonnego i przewidywalnego, więc i nudnego) omawiania lektury i wykazali się zarówno umiejętnościami analitycznymi, znajomością terminów teoretycznoliterackich, logicznym myśleniem, jak i kreatywnością. Po odkryciu dwa lata temu kilku zestawów Jengi w domu, którejakoś cudownie się rozmnożyły, wyczarowałam nową pomoc dydaktyczną.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocena koleżeńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocena koleżeńska. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 25 lipca 2019
Literacka Jenga
Któż nie grał w Jengę? Proste zasady, element nieprzewidywalności, koncentracja i sprawność manualna - to pierwsze zalety, które przychodzą mi do głowy, ale z pewnością jest ich więcej. Jak wykorzystuję Jengę na lekcji? Do grania w analizę i interpretację tekstu literackiego. Zależy mi na tym, by uczniowie wyszli poza sztywne ramy klasycznego (jednak nieco monotonnego i przewidywalnego, więc i nudnego) omawiania lektury i wykazali się zarówno umiejętnościami analitycznymi, znajomością terminów teoretycznoliterackich, logicznym myśleniem, jak i kreatywnością. Po odkryciu dwa lata temu kilku zestawów Jengi w domu, którejakoś cudownie się rozmnożyły, wyczarowałam nową pomoc dydaktyczną.sobota, 5 listopada 2016
Podróż w świat fantazji
Korzystając z zamieszczonych w podręczniku fragmentów "Podróży Gliwera" J. Swifta, postanowiłam kreatywnie wykorzystać ogromny potencjał, tkwiący w tym dziele. W formie prezentacji przedstawiłam uczniom kolejne krainy, do których dotarł ciekawski podróżnik. Przyjęli moją opowieść z dużym ożywieniem. Omówiliśmy też fragment, dotyczący Akademii Naukowej, w której wymyślano i testowano bezsensowne wynalazki. Uczniowie chętnie wypowiadali się na temat współczesnych gadżetów, które są bardziej śmieszne, niż przydatne, dostrzegając podobieństwa w absurdalności rzeczywistości zmyślonej przez autora i tej, w której żyją.
Na kolejnej lekcji zaproponowałam im wyprawę z Guliwerem w piątą, nieznaną jeszcze podróż. Tak jak się spodziewałam, w trakcie spisywania dalszych poczynań pana Lemuel, uaktywniły się ogromne pokłady kreatywności. Oczywiście do zadania dołączone były określone wymagania - przygoda musiała zawierać takie elementy, jak spotkanie nowego ludu, opisanie zasad rządzących krainą, ciekawe zdarzenie, podsumowanie (a tutaj - co zaskoczyło Guliwera i jaką naukę wyciągnął z wyprawy).
Na kolejnej lekcji zaproponowałam im wyprawę z Guliwerem w piątą, nieznaną jeszcze podróż. Tak jak się spodziewałam, w trakcie spisywania dalszych poczynań pana Lemuel, uaktywniły się ogromne pokłady kreatywności. Oczywiście do zadania dołączone były określone wymagania - przygoda musiała zawierać takie elementy, jak spotkanie nowego ludu, opisanie zasad rządzących krainą, ciekawe zdarzenie, podsumowanie (a tutaj - co zaskoczyło Guliwera i jaką naukę wyciągnął z wyprawy).
Etykiety:
aktywizacja,
kreatywność,
literatura,
ocena koleżeńska,
pisanie,
pomysł,
praca w grupie,
prezentacja,
rysowanie,
wypracowanie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
