środa, 7 sierpnia 2019

Ubrać uczucia w słowa

     Opis przeżyć wewnętrznych to jedna z form, z którą mierzy się uczeń. Już wie co, niby wie jak, ale jak przyjdzie co do czego, to wydusi z siebie trzy zdania i twierdzi, że wszystko napisał. I oczywiście wiadomo, że trzeba mu pomóc. I oczywiście zrobić to tak, by miał poczucie sukcesu, sprawczości, samodzielnie wykonanej pracy. I oczywiście mam na to sposób.

     Zaczynamy od przeczytania fragmentu "Faraona" B. Prusa, w którym uczniowie mają odszukać miejsca poświęcone przeżywanym przez arcykapłana Samentu emocjom, nazywamy je, analizujemy zarówno przeżycia, jak i sposób ich opisywania. Fragment zamieszczam TUTAJ.
Następnie przechodzimy do prostego ćwiczenia na żywym tekście, stosując jedną z moich ulubionych metod kolorystycznego wydzielania określonych treści. Proszę uczniów, by czterema umówionymi kolorami zaznaczyli części tekstu odpowiadające konkretnym punktom.
     Dzięki temu uczniowie obserwują proporcje opisu przeżyć wewnętrznych i sami dochodzą do wniosku, że nie dość, że elementy są pomieszane, to jeszcze występuje tam nie tylko opisywanie emocji.
     Kolejnym etapem jest zbieranie materiału do opisania jakiegoś uczucia, stanu emocjonalnego. Uczniowie w grupach opracowują na podstawie własnych doświadczeń, słowników i innych dostępnych źródeł plakaty z przydatnym słownictwem. Pokazuję im schemat, który zapełniają, następnie wieszamy opracowane materiały i omawiamy, uzupełniamy.
     Wtedy też ustalamy zasady i wytyczne do napisania opisu przeżyć wewnętrznych. Ostatecznie wylądowały one na zakładkach, które uczniowie mogą mieć przy sobie w trakcie tworzenia własnych wypracowań. Oto one:
ZAKŁADKI. Osobiście bardzo lubię formę zakładek do przypominania uczniom ważnych zasad, sposobów działania, informacji - zajmuja mało miejsca, są poręczne, estetyczne i przydatne.
     Dzięki wytężonej pracy moich uczniów trzy lata temu powstały również piękne pomoce dydaktyczne, nazwane Kartami Emocji, które zebrały przygotowany przez młodzież materiał. Ja tylko nadałam im ujednolicony kształt ostateczny i dokonałam drobnych  korekt, jednak to właśnie ucnziowie są autorami jednej z moich ulubionych pomocy dydaktycznych.
     Dzięki tym kartom uczniowie mogą samodzielnie, bez zadawania zbędnych pytań, bez poczucia niemocy i braku umiejętności, napisać opis przeżyć wewnętrznych. Wcześniej losują sytuację, która nakreśla im okoliczności początkowe, dobierają odpowiednią kartę (lub karty, jeśli przeżyć jest więcej lub są mieszane). Sytuacje są oczywiście przykładowe, mogą je nieco zmienić, połączyć dwie sytuacje ze sobą w ciąg wydarzeń, wymyślić własne okoliczności. Na każdej ławce ląduje zestaw pomocy dydaktycznych: zakładka z zasadami tworzenia opisu, karty emocji z zebranym słownictwem oraz karta sytuacji, określająca zdarzenie wyjściowe, które wywołało jakiś stan emocjonalny. I tak oto z trzema wspomagaczami piszą swoje własne opisy, mając poczucie, że na ten sukces ciężko wcześniej pracowali, ale znają temat od podszewki.
     I właśnie o to chodzi. Przecież są poniekąd specjalistami od rodzących się w nich stanów emocjonalnych.
Kasia Polak

4 komentarze:

  1. Kasiu, ciekawe i dobrze skonstruowane rozwiązanie na niesztampową lekcję
    Z pewnością skorzystam z Twojego pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się umieszzać nie tylko pomysły, ale i narzędzia. Mam nadzieję, że się sprawdzi nie tylko u mnie.

      Usuń

  2. Bardzo ciekawy pomysł. Świetne pomoce. Chyba ściągnę. Mogę? :)

    OdpowiedzUsuń