czwartek, 3 sierpnia 2017

CV, czyli szukamy posady...

    Uczeń powinien wyjść ze szkoły z umiejętnością tworzenia pism użytkowych - teza ze wszech miar słuszna. Tylko jak to zrobić? Dziś zajmiemy się CV. Problem polega na tym, że kilkunastoletni człowiek nie jest zwykle w stanie poszczycić się na tyle bogatym w doświadczenia zyciorysem, żeby było czym CV wypełnić. Ale od czego mamy wyobraźnię! Co mogłoby rozpalić zaangażowanie młodych ludzi i wprowadzić odrobinę nieprzewidywalnosci w ich życie? Jest taki sposób. Najpierw jednak test - co Wy wyczarowalibyście z następującego materiału?

    Zaprezentowałam tu karty z gry "CV" wydawnictwa Granna, które idealnie sprawdzają się przy tworzeniu fikcyjnych życiorysów. Gra sama w sobie jest dosyć trudna, a rozgrywka długa, jednak baza karcianych doświadczeń życiowych stawrza spore możliwości dydaktyczne. Oto pomysł na ich wykorzystanie. Uczniowie losują po kilka kart z puli dzieciństwo, młodość i dorosłość  oraz kluczowe umiejętności i zajęcia. Z tego tworzą profil potencjalnego kandydata do pracy, do której się nadaje, wymyślają mu imię, nazwisko, wiek, dopowiadają to, czego nie ma w kartach i tworzą w parach/grupach CV. 
     Sporo przy tym śmiechu i zabawy, ale też kombinowania, by w szablon CV wtłoczyć ludzkie życie, konsekwentnie je zaprezentować, pokazać jego indywidualność. Mimo, że zadanie to trudne, daje sporo satysfakcji, tym bardziej, że można odczytać efekt swoich działań na forum klasy i zweryfikować, czy kandydat odpowiednio zaprezentował swoje atuty, czy nie ma nieścisłości lub błędów logicznych.
     Innym sposobem jest tworzenie CV dla postaci baśniowych, które muszą sobie poradzić w brutalnym współczesnym świecie i tak dopasować osiągnięcia, umiejętności i zainteresowania, by byli pewniakami na rozmowie kwalifikacyjnej. Można również zaproponować uczniom wcielenie się w znane gwiazdy, które szukają zajęcia w swoim fachu, a jeszcze lepiej w zupełnie innej branży. Mozna przy okazji poćwiczyć wyszukiwanie i weryfikowanie informacji z różnych źródeł. Ndają się do tego celu nie tylko celebryci, ale też całkiem poważni twórcy.
Iwona Siwek-Front – kolaż w księgarni „Matras” w Krakowie
    A jakie Wy macie sposoby na urozmaicenie zajęć z pismami użytkowymi?

Kasia Polak

1 komentarz:

  1. Wow, za moich czasów (a wcale nie aż tak dawno w szkole byłam :P) takich gier nie było :P Pamiętam, że nauczycielka kazała po prostu wyobrazić sobie siebie za X lat i sobie stworzyć takie fikcyjne CV. Tylko mam nadzieję, że nie mówisz uczniom, by pisali w CV stan cywilny ;) Tak zapamiętałam swoją lekcję o CV ze szkoły i wszystkie błędy opisałam u siebie: http://www.careerup.pl/bledy-w-cv-ktorych-nauczyli-cie-w-szkole/ ;)

    OdpowiedzUsuń